Zadyszany, siedzia prawie p godziny w olbrzymich opianach pod potem fabryczki powide. Przekonawszy si, e policjantw nie ma, obmy si w rowie i poszed zamiast do szkoy, do Bibra. Biber nie mia ojca, matka rano chodzia do pracy, wic cae przedpoudnie by zawsze sam w domu, tam Heniek wyszorowa si, spuka jako-tako boto z szarawarw, wysuszy si i wrci do domu. 